Migracje i emigracje

 

Rodzina Molendów nigdy nie potrafiła usiedzieć na miejscu. :-)

W opracowaniu tym zajmiemy się jej migracjami w okresie od XVIII w. do II wojny światowej.

 

Już od samego początku Molendowie byli bardzo mobilni. Nie wiemy na razie skąd przybyli. W pierwszych latach dziewiętnastego wieku żyli raczej spokojnie, przemieszczając się tylko w ramach klucza komornickiego (Komorniki, Rudnicze, Fabianowo, Junikowo, Kotowo). W tym czasie obowiązywała pańszczyzna, która wiązała się z brakiem wolności osobistej chłopów. Byli oni własnością swojego pana i nie mogli bez jego zgody swobodnie się przemieszczać.

W zaborze pruskim pańszczyzna była stopniowo znoszona od 1823 roku.

Po jej zlikwidowaniu, chłopi odzyskali też wolność w zakresie możliwości nieograniczonego poruszania się po okolicy i nie tylko. Nasz przodek Andrzej Molenda porzuca wtedy Kotowo (dziś: Poznań) i zamieszkuje w Strykowie. To samo czyni jego matka Franciszka, po śmierci męża osiedlając się ostatecznie w Sapowicach. Siostra Andrzeja - Regina, mniej więcej w tym samym czasie co brat (tj. około 1837 roku), wraz z rodziną przenosi się do Swarzędza. Również dzieci ich najmłodszego brata - Jakuba: Katarzyna, Walenty i Michał oraz później wnukowie Jakuba opuszczają Kotowo i zamieszkują wraz z rodzinami na stałe w Poznaniu. Lecz po kolei.

 

Zajmiemy się najpierw migracją gałęzi Andrzeja Molendy, brata Jakuba. Najwcześniej opuszcza Strykowo syn Andrzeja z trzeciego małżeństwa - Jan i zamieszkuje w Dębnie koło Stęszewa.

Około 1874 r. także Idzi Molenda opuszcza rodzinną wieś i udaje się wraz z rodziną najpierw do Sapowic, potem do Słupi i Jeziorek. W rok później Tomasz również idzie w ślady braci, aby na stałe osiąść w pobliskim Modrzu.

 

Ich siostra - Marianna, znajduje pracę w Kawczynie, gdzie wychodzi za Szczepana Szymaniaka. Mieszkają w tam ponad 12 lat. Na krótko zatrzymują się w Piechaninie. Około 1893 roku wracają jednak do Modrza, a 7 lat później spotykamy ich w Jeziorkach, gdzie rodzi im się ostatnie dziecko.

W okresie tym najlepiej wynagradzano robotników rolnych w powiatach: inowrocławskim, mogileńskim i wągrowieckim, gdzie właśnie brakowało rąk do pracy. Między rokiem 1881 a 1883 Idzi Molenda wraz z rodziną rozpoczyna więc swój exodus, opuszczając rodzinne strony na zawsze. Udaje się do folwarku Rybowo koło Gołańczy w powiecie wągrowieckim. Na bardzo krótko jego rodzina przenosi się do majątku Rąbczyn, w skład którego wchodziły też nieistniejące już dziś dwa folwarki: Augustowo (niem. Augustenhof) i Mrowiniec oraz trzeci: Nowa Wieś.

Po powrocie do Rybowa najstarszy syn Idziego - Kacper żeni się z Franciszką Idziaszek. Zamieszkują w Morakowie, gdzie rodzi im się syn Tomasz.

Brat przyrodni Kacpra - Karol Torski po swoim ślubie ciągle mieszka w Rybowie. Śledząc księgi meldunkowe z tych terenów trudno nie zauważyć licznej emigracji wyrobników za ocean. Również Karol decyduje się na ten krok, wypływając 17 marca 1889 roku z portu w Hamburgu na statku „Wieland”, a przybywając do Nowego Jorku  29 marca. W Margoninie pozostawia żonę w zaawansowanej ciąży i prawdopodobnie z tego powodu dołącza ona do męża dopiero ponad rok później, wyruszając z Hamburga 30 maja 1890 roku na pokładzie statku „Scandia”. Do USA przybywa 10 czerwca. Gdzie się osiedlili i jakie były dalsze losy Karola i Stanisławy Torskich? Tego na razie nie wiemy.

Jego brat przyrodni, Marcin Molenda, w chwili swego ślubu z Franciszką Wiśniewską mieszka z rodzicami w Mrowińcu. Potem, już  z własną rodziną, wędruje za pracą: przeprowadza się do Ludwikowa, potem Łekna, by ostatecznie zamieszkać w Olesznie koło Gołańczy. Jego córka - Wiktoria, w maju 1919 roku przyjeżdża z Oleszna do Poznania, gdzie przebywa przez ponad trzy miesiące. Mieszka przy ul. Pocztowej 26 (obecnie ul. 23 Lutego) i pracuje jako służąca. Następnie wraca do Oleszna. Jej siostra Władysława po ślubie zamieszkuje we wsi Lipiny, dokąd przeprowadza się na stałe w 1926 r. Jedna z jej córek zamieszka w Jedlinie-Zdroju, druga przez jakiś czas mieszka w Łodzi, lecz ostatecznie wraca do rodziców. Najstarszy syn Władysławy pozostanie wraz ze swoją rodziną w Lipinach.

 

Tak więc ostatnim miejscem zamieszkania Idziego w powiecie wągrowieckim jest folwark Mrowiniec.

Po około dziesięciu latach Idzi z żoną Elżbietą i dziećmi (w tym Kacper z Franciszką i synkiem) wyrusza na Kujawy - do Pakości.

W 1892 r. w Wilkowie koło Pakości natrafiamy na ich pierwszy udokumentowany ślad przybycia w te okolice: Kacprowi rodzi się kolejny syn, Jan.

Przy ul. Vorstadt w Pakości zamieszkali początkowo czterej bracia: Kacper, Michał, Wojciech, Jan oraz ich rodzice: Idzi i Elżbieta. Michał, po śmierci pierwszej żony, przeprowadza się w 1898 r. do pobliskiego Radłowa.

 

Około roku 1912 bracia: Kacper, Michał i Wojciech decydują się wyjechać z rodzinami „za chlebem” do Dortmundu. Dziś powiedzielibyśmy, że do Niemiec, ale wtedy nie był to wyjazd za granicę, lecz do innego regionu tego samego państwa. Przed pierwszą wojną światową Zagłębie Ruhry rozwinęło się do miana największego ośrodka przemysłowego Europy, a Dortmund stał się głównym miastem tego regionu. W północnej części miasta usytuowana była, założona w 1871r. przez Leopolda Hoescha, olbrzymia huta żelaza i stali "Hoesch". Praca w niej wymagała wielu robotników, co powodowało napływ ludności z mało uprzemysłowionych części ówczesnego terytorium Niemiec, w tym z ziem polskich pod pruskim zaborem. Wojciech, pracujący w hucie jako piecowy, zamieszkał przy Oesterholzstraße 76, prawdopodobnie jego bracia również.

 

Dortmund - huta stali 1912 r.

 

Po kilkuletnim pobycie w Zagłębiu Ruhry, Wojciech wraca do Pakości, a Michał - do Radłowa.

Natomiast Kacper po powrocie osiedla się na stałe w Lesznie. W 1929 r. mieszka przy ul. Lipowej 68, jego syn, Władysław, przy tej samej ulicy pod nr 69, a drugi syn, Michał - przy ul. Przemysłowej 31. Wszyscy są robotnikami. Najstarszy syn Kacpra, Tomasz, który nie był w Dortmundzie, również opuszcza Pakość. Początkowo zamieszkuje wraz z rodziną w położonej niedaleko Leszna Krobi, gdzie jego synowie uczęszczają do szkoły powszechnej. Córka Kacpra, Władysława Nowicka, po powrocie z Dortmundu osiedla się wraz z mężem i synem w Bydgoszczy. Wkrótce Tomasz przenosi się na stałe z Krobi do miasteczka Fordon, a więc blisko siostry. W 1930 roku jeden z synów Kacpra - Michał, wyemigrował z żoną i dwójką dzieci z Leszna do Francji. Osiedli w miejscowości Rouvroy (dep. Pas-de-Calais) - do dzisiaj mieszka tam nasza rodzina.

W Pakości pozostaje tylko Idzi i jego dwaj synowie: Wojciech i Jan, a w pobliskim Radłowie trzeci syn - Michał.

Córka Jana, Czesława Drabik, po ślubie zamieszkała w Krakowie, z okolic którego pochodził jej mąż, Jan. Natomiast córka Wojciecha, Aniela Degler, wyemigrowała z mężem do Belgii, najpierw do miejscowości Tamines, potem Namur. Kilka razy odwiedziła rodzinę w Pakości, w tym latem 1968 r.

W 1928 r. jej siedemnastoletnia siostra Stanisława przybywa do Poznania, gdzie początkowo mieszka bez zameldowania. Następnie wyjeżdża do Bojanowa koło Leszna, być może ma to związek z jej wujem Kacprem Molendą. 7 sierpnia 1929 r. wraca do Poznania i zamieszkuje przy ul. Barlebena (dawniej Barlebenshof, a obecnie zaułek ul. Piaskowej) 1, a potem przy ul. Małe Garbary 7. Dnia 30 września 1930 r. przeprowadza się na ul. Piekary 8. Po ślubie z ogrodnikiem Janem Stachowiakiem, zamieszkuje wraz z mężem na Szelągu (już dzielnica Poznania), by następnie przeprowadzić się ponownie na Małe Garbary 7. Od 28.04.1931 r. Jan i Stanisława mieszkają na terenie Parku Szelągowskiego, wtedy zwanego Ogrodem Strzeleckim. Zapewne związane było to z pracą Jana. Od 27.05 1931 r. przenoszą się na pobliską al. Za Cytadelą. I tu kończy się nasza wiedza na temat miejsc zamieszkania Stachowiaków. Przypuszczamy, że do wybuchu wojny Stanisława w dalszym ciągu mieszka wraz z rodziną w Poznaniu.

 

Nie tylko synowie Idziego byli w Niemczech. Również dzieci Jana, syna Andrzeja i Katarzyny Jankowskiej tam trafiły. Jego najstarsza córka Magdalena zamężna Teschner, wkrótce po ślubie przybyła wraz z mężem z Chmielników do Poznania. Zamieszkali przy ul. Stromej (Hahnkestrasse) 21/10. Dnia 1.01.1898 wyjeżdżają na Dolny Śląsk - do Chocianowa Małego (dziś: Chocianów). Następnie wracają do Stęszewa, a później osiedlają się w miejscowości Zajączkowo k/Ostródy w ówczesnych Prusach Wschodnich. Tam rodzi się ich syn, który żeni się w 1941 roku w Oberhausen-Sterkrade. Prawdopodobnie więc Magdalena wraz ze swoją rodziną wybrała w 1919 r. obywatelstwo niemieckie, pozostała w Niemczech i tam też zmarła.

Jej brat Andrzej 11 października 1904 r., jeszcze jako kawaler, przyjechał ze Stęszewa do Poznania i zameldował się na ul. Św. Marcin (St. Martinstrasse) 30. Na pewno przebywał w Poznaniu do 1905 r., a być może dłużej. Następnie wyjechał do Westfalii, gdzie rozpoczął pracę jako górnik w kopalni węgla w Osterfeld (dziś dzielnica Oberhausen). Tam też w 1909 roku ożenił się z Wiktorią Żarną, a w Osterfeld i Sterkrade rodziły się ich dzieci. Prawdopodobnie przebywali tam ponad dziesięć lat. Dnia 17 lutego 1905 r. odwiedził tymczasowo Stęszew, by wrócić potem do Osterfeld. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości powrócił wraz z rodziną do kraju. Czasowo przebywali w mieście Borszczów na Kresach (obecnie Ukraina), skąd wrócili do Poznania 21 października 1924 r. i zamieszkali u kuzyna ojca, Walentego Molendy, przy ul. Sielskiej 12. Dnia 29 listopada 1924 r. rodzina Andrzeja wróciła do Stęszewa.

Jego brat Jan, 10 sierpnia 1920 r., po powrocie z wojska, również zamieszkał wraz z rodziną przy ul. Sielskiej 12 u Walentego Molendy. 13 października 1921 r. przenosi się z Poznania do wsi Mościejewo koło Międzychodu. Interesujący jest fakt, że zarówno Jan, jak i jego brat Andrzej oraz jego dzieci często zatrzymywali się na Sielskiej u Walentego, nawet na wiele miesięcy. Prawdopodobnie było to związane z dorywczą pracą w Poznaniu. Ciekawe, czy wiedzieli o swoim pokrewieństwie?

Jan Molenda (senior) również znalazł się w Oberhausen (być może u córki), gdzie zmarł w podeszłym wieku w czasie II wojny światowej.

Natomiast siostrzeniec Jana Molendy - Jan Szymaniak, 23.09.1901 przeprowadza się z Woźnik pow. Grodzisk Wlkp. na ul. Małe Garbary 5/85 w Poznaniu. Dość często zmienia tam miejsca zamieszkania, co zapewne było związane z jego pracą. 24.10.1911 wyjeżdża z rodziną za chlebem do Castrop i Rauksel w Niemczech. 12.04.1920 r. wracają na stałe do Poznania i zamieszkują we własnym mieszkaniu przy ul. Granicznej 3. Jan zatrudniony jest na kolei. Dziesięć lat później przeprowadzają się do Junikowa, gdzie mieszkają już do końca życia.

 

 

Kopalnia w Osterfeld - 1902 r.

 

Mamy również nieco wiadomości o losach migracyjnych dzieci brata Idziego, Tomasza Molendy.

Najpierw zajmiemy się potomstwem córki Tomasza - Antoniny Gmerek. Marianna, córka Antoniny i Michała Gmerków, opuściła rodzinne Modrze i zamieszkała z pierwszym mężem w Łęczycy pod Poznaniem. Po zawarciu drugiego ślubu przeniosła się do Poznania. Syn Antoniny - Michał również wyjechał z Modrza. Po ślubie znalazł się w miejscowości Lasek (dziś: Poznań). Następnie przeniósł się wraz z żoną do Poznania na ul. Towarową 15/19, a potem do Jeziorek koło Piły, gdzie przebiegała przedwojenna granica polsko-niemiecka. Tam pracował w latach 1932-35 jako celnik na przejściu granicznym. Jego brat - Andrzej, początkowo mieszkał w Lasku, skąd 22.04.1921 przeniósł się do Poznania i zameldował, podając zawód dorożkarz, na ul. Rybaki 22a u Przybylskiego. Po niecałych dwóch miesiącach wraca do Laska, a ostatecznie zamieszkuje w podpoznańskim Luboniu. Najmłodsze dziecko Antoniny i Michała (ojca) Gmerków - Petronela - 1.05.1922 przyjechała z Modrza do Poznania i zamieszkała przy ul. Wielkiej 6 u Piechockiego, pracując jako służąca. 3.04.1923 wróciła do Modrza.

Natomiast kolejny syn Tomasza - Michał, przeniósł się na stałe z Modrza do Stęszewa. Na kilka lat wyjechał ze swoją pierwszą żoną „za chlebem” do Bochum, a następnie Recklinghausen w Westfalii. Jego syn Franciszek,  urodzony w Recklinghausen - krawiec - jako siedemnastolatek przybył do Poznania, meldując się 18 grudnia 1931 r. na ul. Wielkie Garbary 6/3 (obecnie Garbary). Po II wojnie światowej wyemigrował na stałe do USA. Jego siostra, Władysława Kordacz, przeniosła się do Francji. Również bracia Michała pracowali w jako górnicy w kopalniach Westfalii: Piotr - przez jakiś czas w Zagłębiu Ruhry, w Recklinghausen, Marcin - w Datteln, a także najprawdopodobniej rodzina ich siostry - Barbary Osses. Piotr wraz z żoną i dziećmi po powrocie z Recklinghausen zamieszkał we wsi Zielonagóra k/Obrzycka, a w 1921 r. osiadł na stałe w Chodzieży. Syn Barbary - Franciszek Osses po powrocie z wojska w 1921 r. mieszkał przy ul. Kanałowej 16 w Poznaniu, potem na Strusia 2. Dnia 22.05.1923 wyjechał wraz z rodziną do Szopienic k/Katowic. Natomiast kolejna córka Tomasza - Stanisława Fornalik, przeniosła się z mężem i dziećmi do Szramowa k/Brodnicy. Nie wiemy kiedy - zapewne jeszcze przed II wojną światową.

 

Omówimy teraz migracje potomków Jakuba, brata Andrzeja Molendy, którzy najmocniej związali się z Poznaniem. Najstarsza córka Jakuba - Katarzyna, już przed ślubem z Wojciechem Frąckowiakiem mieszkała i pracowała we wsi Górczyn, dokąd przeniosła się z Kotowa. Jej syn z pierwszego małżeństwa, Józef Frąckowiak, w 1889 r. mieszkał na Jeżycach 96 u Mutha. Następnie przenosi się na krótko do Garaszewa, skąd wraca do Górczyna, do matki. Po ślubie zamieszkuje wraz z żoną przy ul. Św. Roch (Fort Rauch) 20, a 2.03.1898 przeprowadza się wraz z żoną na stałe do Garaszewa. Dnia 1 kwietnia 1897 r. Katarzyna z drugim mężem Andrzejem Pospiesznym i dziećmi zameldowała się na ul. Sielskiej (jeszcze wtedy Taubenstrasse, a od 1900 r. Hellmannstrasse) 44, przy  której to ulicy mieszkała do końca życia. Przypuszczalnie żyła w tym miejscu od samego początku, również z pierwszym mężem, lecz dopiero w 1897 r. we wsi Górczyn wytyczono ulice, przygotowując ją do włączenia w granice Poznania. Ich syn Wojciech Pospieszny po ślubie przeniósł się do Zgierza k/Łodzi.

Brat Katarzyny, Walenty Molenda, po roku 1881 opuszcza wraz z rodziną Kotowo i wyrusza na ponad dwudziestoletnią tułaczkę „za chlebem”. Udaje się na Pomorze, w okolice miasta Resko (Ługowina i Święciechowo). Następnie przebywa w Prusach Zachodnich - w Grodzisku koło Człuchowa. 23 listopada 1907 r. przyjeżdża z rodziną na stałe do Poznania i melduje się na ul. Stanisława Knapowskiego (Arndtstrasse) 10 - w pobliżu brata Michała. 15 czerwca 1909 r. przenoszą się na ul. Górczyńską (Gurtschinerstrasse) 31a. Dnia 16 października 1912 r. meldują się, już na stałe, na ul. Sielskiej (Hellmannstrasse) 12.

Brat Walentego - Michał Molenda, niedługo po ślubie opuszcza Kotowo i zamieszkuje we wsi Górczyn: od 1 kwietnia 1897 r. przy ul. Sielskiej 43, obok siostry Katarzyny Pospiesznej. Dnia 1 października 1902 r. melduje się wraz z rodziną na ul. Górczyńskiej 31, a dokładnie po roku - na ul. Stanisława Knapowskiego (Arndtstrasse) 9. Przy tej ulicy Michał z rodziną mieszka już do końca życia.

Syn Michała, Ignacy Molenda, zameldował się wraz z żoną w 1915 r. zaraz po ślubie, na ul. Stanisława Knapowskiego 9, czyli u rodziców. 1 września 1913 r. przeprowadzają się na ul. Św. Marcin (St. Martinstrasse) 37, a 5 sierpnia 1914 - ponownie wracają do rodziców na Knapowskiego 9.

Kolejny syn Michała - Franciszek Molenda, robotnik kolejowy - wkrótce po ślubie 17 kwietnia 1915 r. wprowadza się do teściów, na ul. Polną (Feldstrasse) 41 na Jeżycach. Od 6 października 1921 r. mieszka wraz z rodziną przy ul. Piotra Wawrzyniaka 11. Natomiast córka Michała - Marianna Żytkowiak przenosi się 11.01.1922 r. do Nowej Silnej pow. Międzychód, gdzie jej mąż pracuje jako strażnik celny na granicy. 7.05.1931 r. wracają do Poznania i zamieszkują na Koronkarskiej 31 we własnym mieszkaniu. Rok później przenoszą się na ul. Ostrobramską 5.

Natomiast ich siostra Agnieszka Ignaszczak wraz z mężem i dziećmi, podobnie jak jej brat Michał, wyjechała za chlebem na Pomorze. Na pewno przebywali w Choszcznie, gdzie urodził się ich syn Józef, a także w pobliskim Wardyniu.

Najstarszy syn Agnieszki - Andrzej Ignaszczak, opuszcza Kotowo w 1904 r. Dnia 4 grudnia, a więc wkrótce po ślubie z Wiktorią Magdziak, przybywa wraz z żoną do Poznania i melduje się na Górczynie, na ul. Kosynierskiej (Gosslerstrasse) 6. Bardzo często zmieniają miejsce zamieszkania, lecz zawsze w dzielnicach: Górczyn i Łazarz. 1 czerwca 1905 przeprowadza się wraz z rodziną na przedwojenną ul. Łazarską (Lazarusstrasse) 33a, dziś część Głogowskiej łącząca Górczyn z Łazarzem. Od 14 maja 1909 r. mieszkają przy ul. Stanisława Knapowskiego (Arndtstrasse) 28. Potem następują kolejne przeprowadzki: 1 lutego 1910 - ul. Głogowska (Glogauerstrasse) 78/79, 6 marca 1911 - ul. Myśliwska (Jägerstrasse) 8, 5 kwietnia 1911 - znów Łazarska 41, 2 października 1911 - ul. Górki (Kesselstrasse) 16, 3 lutego 1913 - ul. Niegolewskich (Augustastrasse) 4, 1 października 1913 - przedwojenna Strumykowa (Bachstrasse) 39, obecnie ul. Sikorskiego. Dnia 2 lutego 1914 r. wymeldowują się do Dortmundu, a 13 marca 1914 przybywają do Mühlheim w Zagłębiu Ruhry. Jednak 1 lipca tego samego roku są już z powrotem w Poznaniu. Wreszcie 15 lipca 1914 zameldowują się na ul. Józefa Chociszewskiego (Eichendorffstrasse) 9b, przy której to ulicy mieszkają od tej pory na stałe.

Brat Andrzeja - Stanisław Ignaszczak, po ślubie przenosi się do Wielkiej Starołęki, potem do Małej Starołęki, a 7.02.1921 r. - do Targowej Górki.

Ich najmłodsza siostra, Antonina Kąkolewska, na kilka lat wyjechała wraz z mężem i dziećmi do pracy we Francji, zatrzymując się w miejscowościach: Grugies i Gauchy. Na pewno przebywali tam w latach 1924-25, a prawdopodobnie dłużej. Wrócili jednak do Kotowa.

 

Wszystkie te bliższe i dalsze „podróże” Molendów nie były jednak wywołane ciekawością świata. Przede wszystkim związane były z poszukiwaniem większych zarobków, lepszego losu, z chęcią zapewnienia sobie i najbliższym łatwiejszego bytu. Nie zawsze się to udawało...

Molendowie „historyczni” chętnie osiedlali się w pobliżu jezior, rzek, lasów. Prawdopodobnie lubili polować (czyt. kłusować :-)), łowić ryby, co stanowiło dodatkową możliwość wyżywienia rodziny.

Początkowo byli chłopami, więc ich zajęcia były typowo rolnicze i na takich terenach mieszkali. Powiat poznański w większej części XIX w. był regionem rolniczym, nie było tam fabryk. Podobnie powiat wągrowiecki, znany z sukiennictwa i dużych hodowli owiec. Pod koniec XIX wieku, kiedy zaczął powstawać wielki przemysł, zmienił się też profil zajęć Molendów. Jak wielu ubogich chłopów-parobków w tym okresie, w większości stali się robotnikami, dorywczo tylko zajmującymi się rolnictwem. Na przełomie XIX-XX wieku zaczęli więc pojawiać się w miastach i miasteczkach, zdobywali nowe zawody, niektórzy - wykształcenie. Ci z Molendów, którym udało się osiąść na własnych gospodarstwach, pozostała na wsi.

Po roku 1945 nasza rodzina jeszcze bardziej rozproszyła się po Polsce i świecie. Zawędrowała m. in. do Krzyża Wielkopolskiego, do Świeszyna k. Koszalina na Ziemiach Odzyskanych, a także do Bydgoszczy, Inowrocławia, Gdańska i Sopotu, Gniewa, Piły, Warszawy, Gopła, Bielska-Białej, Kłodzka, do słonecznych Włoch, USA, Francji i wielu innych miejsc. Nie sposób je wszystkie tutaj wymienić.

 

Jak widzicie sami, Molendowie rzeczywiście nie potrafili usiedzieć na miejscu. I to im w większości pozostało do dzisiaj…

 

Ostatnia aktualizacja: 17.05.2013

 

 

 

źródła:

 

1. Nazwy ulic w Poznaniu z planem Wielkiego Poznania Zygmunt Zaleski , Poznań 1926

2. „Najnowsze badania problematyki wychodźstwa polskiego z lat 1879-1914 do Zagłębia Ruhry” Jerzy Kozłowski 1998

3. Historyczne plany Poznania

4. Kronika Miasta Poznania - Górczynnr 1, Wydawnictwo Miejskie Miasta Poznania, Poznań 2002

5. „Skorowidz historyczny nazw ulic miasta Poznania” Jolanta Niezborała, AP w Poznaniu - Stow. Societas Archivi Posnaniensis, Poznań 2010

 

 

Copyright © 2009-2017 by Liliana Molenda

Powrót do góry

Projekt i realizacja: Liliana Molenda