O wsi wielkopolskiej -> Klasyfikacje chłopów wielkopolskich...

 

 

 

Klasyfikacja chłopów wielkopolskich i ich gospodarstw zmieniała się na przestrzeni wieków. Inaczej wyglądała za czasów Rzeczypospolitej czy pod pruskim zaborem, inaczej przed uwłaszczeniem czy po nim. Postaramy się omówić ten proces na terenie Wielkopolski od XVII do schyłku XIX wieku.

Dla gospodarstw chłopskich stosowano szereg kryteriów klasyfikacyjnych. Duże znaczenie miał podział według praw użytkowników ziemi, rozkład na tradycyjne grupy wielkościowe oraz podział według stopnia samodzielności, którą wyrażano posiadaniem lub nieposiadaniem sił pociągowych (gospodarstwa sprzężajne). Ponadto brano pod uwagę areał gospodarstw.

W XVII wieku, mimo istniejących na wsi stosunków poddańczych, skład ludności chłopskiej wykazywał coraz większą różnorodność. Przeważającą jej część tworzyła nadal ludność pańszczyźniana, bądź nie posiadająca ziemi zupełnie, bądź siedząca na własnym gospodarstwie. Oczywiście nie była to pełna własność, lecz tylko użytkowanie; pan feudalny, kiedy zechciał, mógł chłopa z gruntu usunąć. Na ogół takie wypadki nie były jednak częste, bo nie leżało to w interesie pana, gdyż utrudniały wywiązywanie się z ciężarów dworskich. Wyjątkowo zdarzało się, że chłop siedział na lepszych prawach. Tak było w dobrach królewskich, gdzie chłop był najczęściej uważany za dziedzicznego posiadacza swego gospodarstwa. Lepszym prawem do ziemi cieszyli się również osadnicy. Byli nimi olędrzy, którymi nazywano z początku autentycznych osadników holenderskich, a wraz z upływem czasu także kolonistów niemieckich, Czechów i Polaków. Na początku zawierali oni kontrakt z właścicielem ziemi, a po kilkakrotnym jego odnowieniu, okupywali grunt i stawali się jego wieczystymi posiadaczami. W późniejszym okresie od razu go wykupywali i otrzymywali na wieczystą własność. Wszyscy olędrzy byli niepoddani. Także i spośród chłopów osadzanych pojedynczo we wsiach starych, znaczną część stanowili wolni okupnicy, czynszownicy i chłopi kontraktowi. Zupełnie wyjątkowo trafiali się i chłopi poddani na kontrakcie. Kontraktowi, w przeciwieństwie do okupników otrzymywali grunt w posiadanie czasowe na okres ustalony w umowie. Najczęściej był to termin krótki, np. trzyletni. Osadzanie chłopów kontraktowych na gruncie należało jednak do wyjątków. Najczęściej jako kontraktowych przyjmowano do wsi rzemieślników (kowali itd.). Trzeba pamiętać, że chłopi kontraktowi nie mogli wnieść w omawianym okresie skargi na pana za niedotrzymanie warunków umowy. Stąd też zdarzało się, że okupnikom i czynszownikom narzucano nowe świadczenia lub usuwano ich nieprawnie z gospodarstw.

 

Źródła:

 

1.  „Dzieje Wielkopolski. Do roku 1793” pod red. Jerzego Topolskiego, tom I, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1969

2.  „Dzieje Wielkopolski. Lata 1793-1918” pod red. Jerzego Topolskiego, tom II, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1973

3.  „Dzieje wsi wielkopolskiej” pod red. Władysława Rusińskiego, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1959

Copyright © 2009-2017 by Liliana Molenda

Powrót do góry

Projekt i realizacja: Liliana Molenda

Komornicy w tym okresie stali się czymś pośrednim między stałą czeladzią a wolnymi najemnikami. Oni to zastąpili dawną roczną pańszczyznę. Rekrutowali się spośród dawnych użytkowników małych gospodarstw, wykluczonych od regulacji uwłaszczeniowej oraz potomków średnio– i małorolnych chłopów, zubożałych wskutek podziałów rodzinnych. Mieszkali oni „na komornym” u panów lub większych gospodarzy. Większa swoboda osobista, którą cieszyli się w porównaniu z czeladzią powodowała, że jednak woleli być komornikami, niż stałym parobkami dworskimi. Ostatnią grupę proletariatu wiejskiego stanowili wolni najemnicy niewykwalifikowani, czyli wyrobnicy. Przeważnie dwór wynajmował ich w czasie żniw i wykopków, a poza tym nie interesował się ich losem.

U schyłku XIX wieku oceniano, że około 3/4 wszystkich chłopów w Wielkopolsce stanowiła biedota wiejska. W okresie tym występowały te same kategorie pracowników, co dawniej. Rozwój szedł w kierunku likwidacji komorników na rzecz najemników dniówkowych (wyrobników). Zmniejszyła się też ilość czeladzi. Wyrobnicy pracowali najczęściej na akord, gdyż wtedy obszarnicy oszczędzali na kosztach personelu nadzorczego, a robota wykonana był szybciej. Nastąpiła zmiana w sposobie wynagradzania: znacznie zwiększono w nim udział gotówki.

Od gospodarki feudalnej do kapitalistycznej - długą i trudną drogę przeszli nasi chłopscy przodkowie. W  późniejszym okresie czekały ich kolejne radykalne zmiany: oprócz tych, którzy pozostali na wsi, wielu przeniosło się do miasta lub/i zamieniło pracę w folwarku na pracę w przemyśle, gdzie były znacznie wyższe zarobki.

Wśród bezrolnych również przeważali chłopi poddani. Odsetek wolnych, czyli luźnych, jak ich wówczas nazywano, był tu jednak większy, niż wśród chłopów posiadających ziemię. Nie podlegali oni żadnemu panu i wędrowali od wsi do wsi. Rekrutowali się oni głównie ze zbiegłych chłopów i to przeważnie z wiosek niezbyt odległych. Wynajmowali się do pracy, najczęściej na roczny kontrakt, czasem osiedlali na stałe, pewien odsetek przyjmował nawet na powrót poddaństwo. Najczęściej, aby móc zawrzeć małżeństwo z osobą poddaną. Po większej części powody takiego kroku nie były wcale romantyczne. Chodziło po prostu o „wżenienie się” w większe gospodarstwo do wdowy lub córki chłopskiej. Czasem zresztą takie małżeństwo doprowadzał do skutku sam dziedzic, który mając w swej majętności zręcznego i pracowitego, ale luźnego człeka, starał się go utrzymać w majętności, podsuwając mu korzystne możliwości małżeństwa.

W XVII-XVIII wieku pogłębiło się rozróżnienie chłopów siedzących na roli w zależności od obszaru posiadanego gospodarstwa. Przypatrzmy się najpierw chłopom, posiadającym większy nadział gruntu.

Należeli do nich uprzywilejowani, dziedziczni sołtysi, którzy w omawianym okresie należeli już w dobrach szlacheckich do rzadkości. Utrzymywała się tendencja do odbierania im ziemi i oddawaniu jej w użytkowanie osobom stanu szlacheckiego. Nieliczne sołectwa pozostały jeszcze w dobrach królewskich i duchownych, a w tych ostatnich sołtysów zwano wójtami.

Poza sołtysami do najlepiej uposażonych w ziemię należały gospodarstwa kmiece. W wieku XVIII kmieci nazywano najczęściej gospodarzami lub rolnikami, a ich gospodarstwa różniły się wielkością. W zależności od jego obszaru kmieć utrzymywał w omawianym okresie najczęściej 3 do 4 par inwentarza pociągowego. W dużym gospodarstwie kmiecym w Wielkopolsce zatrudnionych było 6 lub nawet więcej osób. Gdy np. chłop pracował z dorosłym synem, zatrudniał najczęściej jeszcze parobka i dziewkę, tj. siły najemne dorosłe, a prócz tego chłopca i dziewczę, tj. młodocianych poniżej lat 18 lub nawet poniżej lat 15.

Od gospodarstw kmiecych przeciętnie o połowę mniejsze były gospodarstwa półrolnicze albo półślednicze. Gospodarstwa te utrzymywały najczęściej 2 do 3 par sprzężaju.

Do końca XVIII wieku gospodarstw dużych utrzymało się w Wielkopolsce więcej, niż w centralnych i południowych częściach Rzeczypospolitej. Oblicza się, że wynosiły one ok. 1/3 wszystkich gospodarstw chłopskich.

W porównaniu z okresem wcześniejszym, zmienił się na terenie Wielkopolski charakter gospodarstw zagrodniczych. Spotykamy je rzadko: na ich miejsce weszły gospodarstwa chałupnicze, które doczekały się „awansu społecznego” w obrębie wsi pańszczyźnianej. Ich przeciętny obszar uległ zwiększeniu. Chałupnicy utrzymywali teraz własne zwierzęta pociągowe, co dawniej zdarzało się zupełnie wyjątkowo. Liczba chałupników znacznie wzrosła w stosunku do poprzedniego okresu.

Ogólnie stwierdzić trzeba, że na terenie Wielkopolski o zaliczeniu do jednej z wyżej wymienionych grup nie zawsze decydował obszar gospodarstwa. Zdarzało się, że w tej samej okolicy niektórzy półrolnicy mieli większe gospodarstwa, niż niektórzy kmiecie. Istotna była ilość inwentarza pociągowego i wysokość świadczeń na rzecz dworu. Półrolnik, nawet gdy miał gospodarstwo równe gospodarstwu kmiecemu, zawsze świadczył robocizny półrolnicze.

Zwiększyła się również na wsi liczna bezrolnych. Wśród nich w dalszym ciągu wyróżnić możemy dwie grupy: komorników i czeladź. Komornicy nie posiadali własnego gospodarstwa. Mieszkali „komorą” u bogatszych gospodarzy lub w osobnych, najczęściej dwurodzinnych „dwojakach”.

Pod koniec XVIII wieku w Wielkopolsce pojawiają się komornicy posiadający nawet osobny kawałek gruntu i konia lub wołu. Dlatego zwano ich komornikami bydelnymi. Komornicy i komornice to bardzo płynna grupa ludności Na komornym siedziały najczęściej żony służących dworskich oraz wdowy po nich, kobiety samotne, jak również wdowy po zagrodnikach, chałupnikach lub rzemieślnikach, a także ludzie starsi.

Czasem komorą, zwykle nie na długo, przysiadali różnego rodzaju ludzie wędrowni, niepoddani (luźni). Dzieci komornicze oraz duża część dzieci chałupniczych nie znajdywały zatrudnienia w gospodarstwie rodzicielskim i najczęściej już od ósmego roku życia szły na służbę na folwark lub do zamożniejszych chłopów. Dzieci w wieku 8-14 lat wynajmowane były jako tzw. chłopcy i dziewczęta, młodzież w wieku 15-18 lat zwała się średniakami lub średniaczkami, a służba powyżej 18 lat - to byli już właściwie parobcy i dziewki.

Prócz ludności zatrudnionej tylko w rolnictwie mieszkali jeszcze we wsi różnego rodzaju rzemieślnicy i specjaliści. Uprzywilejowanym stanowiskiem cieszyli się w dalszym ciągu młynarze i karczmarze. Do młyna należało zazwyczaj większe gospodarstwo rolne. Młynarz był często człowiekiem wolnym: płacił stały czynsz pieniężny, to pozwalało mu z czasem dojść do znacznej zamożności. Nawet, gdy był poddany znajdował się w daleko lepszej sytuacji, niż chłopi na roli - jego świadczenia dla dworu były znacznie mniejsze. Karczmarze posiadali zazwyczaj większy nadział gruntu. W zamian za wyszynk trunków zwalniano ich często z niektórych powinności na rzecz pana.

Poza tym we wsi mieszkali nieraz inni rzemieślnicy, spośród których kowala spotykało się najczęściej. Źródła wymieniaj też szewców, płócienników, cieśli, bednarzy. We wsi siedzieli oni z reguły na gospodarstwach zagrodniczych czy chałupniczych i ubocznie zajmowali się również pracą na roli.

Dotąd zajmowaliśmy się gospodarstwem chłopskim. Osobno trzeba wspomnieć o chłopach, pracujących na pańszczyźnianym folwarku (gospodarstwie rolnym, należącym do dworu) czyli o czeladzi. Oprócz sił dorosłych do czeladzi zaliczali się też młodociani, np. gęsiarka lub cielęciarek. W wielu folwarkach spotykało się rataja. Jego zadaniem było mieć staranie o woły folwarczne i pracować nimi w polu. Do jego wyposażenia należały zazwyczaj 4 pary wołów, pług, radło i inny sprzęt rolniczy. Opieka nad końmi i praca przy nich należała do fornala. Ważną rolę odgrywali w Wielkopolsce owczarze. Duży odsetek owczarzy należał do ludzi wolnych. Większość z nich siedziała na gospodarstwach zagrodniczych, chałupniczych lub mieszkała jako komornicy. Utrzymywali zwykle sporą ilość własnych owiec, czasem mieli też własny udział w pożytkach z owczarni. Niekiedy wszystkie owce w owczarni były najemne, tj. owczarskie, a dwór z tytułu dostarczania im pomieszczenia i pokarmu zabierał połowę dochodów z owczarni. W szeregu wypadków owczarz otrzymywał wynagrodzenie w naturaliach, głównie zbożu. Na folwarku pracowali także inni specjaliści: skotarze (zawodowi pastuchowie), woźnice, stróże, polowi. Z rzemieślników najczęściej spotykany był mielcarz (słodownik, browarnik), rzadziej osobny ogrodnik. W skład służby leśnej wchodzili borowi i strzelcy. We dworze znaleźć można było: kucharza, lokaja, pokojową itd. Niektórzy z tych pracowników mieszkali we wsi jako chałupnicy czy komornicy.

W XVIII wieku w Wielkopolsce zaczęto już zauważać zmniejszanie się wydajności pracy pańszczyźnianej, a co za tym idzie, zaczęto szukać nowych rozwiązań. Z pierwszymi szerszymi próbami wprowadzenia czynszów w miejsce robocizny spotykamy już w trzecim i czwartym dziesięcioleciu XVIII w. we wsiach miasta Poznania. Począwszy od 1719 r., do zniszczonych i opustoszałych wskutek wojny północnej wsi, zaczęto sprowadzać kolonistów niemieckich z okolic Bamberga (tzw. bambrów), osadzanych na prawie okupnym. Doświadczenie z nimi wykazało, ze czynsz jest korzystniejszy, niż pańszczyzna. Całkowite oczynszowanie wsi miasta Poznania nastąpiło w latach 1728-1747. Jednocześnie nastąpiły zmiany w dotychczasowym ustroju wsi. Chłopi otrzymali ziemie w dziedziczne użytkowanie. Złagodzeniu uległo poddaństwo osobiste. Ci chłopi, którzy okupili swoje gospodarstwa, mogli w razie ich sprzedaży bez przeszkód opuścić wieś. Inni mogli wieś opuścić, zostawiwszy na swym miejscu zastępcę, zatwierdzonego przez władze miejskie. Pozwolono też wychodzić ze wsi na naukę rzemiosła wszystkim synom chłopskim, z wyjątkiem najstarszego; ten zobowiązany był pozostać na gospodarstwie. Za wzorem miasta Poznania zaczęli podążać stopniowo inni właściciele feudalni.

Akcja oczynszowania chłopów przybrała największe rozmiary w drugiej połowie XVIII w. w latyfundiach kościelnych i świeckich Wielkopolski oraz w królewszczyznach. Na czynsz przeniesiono większą część wsi kapituły gnieźnieńskiej i poznańskiej.

Gdy Wielkopolska znalazła się pod zaborem pruskim, zaczęły się kształtować początki folwarku kapitalistycznego. Rozrasta się również służba folwarczna. Są to przede wszystkim włodarze, świniarze, kobylarze, gęsiarki, gularki (dziewczyny, zajmujące się indykami). Są także - podobnie, jak w poprzednim okresie - fornale i parobcy. Służba folwarczna mieszkała w tym czasie jeszcze na wsi, w chałupach chłopskich.

W latach 1816-1823 wyodrębniano nadal tradycyjne grupy wielkościowe gospodarstw chłopskich. Wśród najczęściej spotykanych wymienić należy gospodarstwa kmiece - półrolnicze, chałupnicze i komornicze. Poza tym w poszczególnych częściach Księstwa występowały nazwy regionalne, oznaczające bądź grupy poprzednio wymienione, bądź też kategorie pośrednie. Równorzędne z kmiecymi były gospodarstwa pełne lub całkowite, z półrolnymi - gospodarstwa pośrednie lub połówkowe. Istniały też gospodarstwa ćwierciowe. Pośrednimi między chałupniczymi a komorniczymi (zbliżonymi raczej do komorniczych), były gospodarstwa zagrodnicze, ogrodnicze i budnicze (przeważnie bezrolne gospodarstwa leśne, ich właściciele często zajmowali się smolarstwem).

Korzystając z liberalnego ustawodawstwa pruskiego z lat 1816-1819, a nawet już po jego uchyleniu, właściciele dóbr włączali do folwarków całe gospodarstwa chłopskie lub ich części. W związku z tym obniżała się ogólna liczba gospodarstw chłopskich, zmniejszały się liczby gospodarstw kmiecych i półrolniczych, a mnożyły się gospodarstwa chałupnicze, zagrodnicze i komornicze.

W latach przeduwłaszczeniowych w wielu dobrach podjęto szczegółowe pomiary ziemi folwarcznej i chłopskiej. Gospodarstwa kmiece wahały się wówczas Wielkopolsce od 24,0 do 35,8 ha, półrolnicze - od 12,4 do 26,2 ha, chałupnicze - od 4,9 do 13,00 ha, zagrodnicze - od 1,3 do 15,5 ha, a komornicze - od 1,6 do 5,3 ha.

W okresie uwłaszczenia i reform agrarnych (1823-1850) wielu chłopów małorolnych nie było w stanie płacić czynszów ani odbywać dodatkowych robocizn. Zmuszeni byli pozbyć się albo części, albo całej roli, którą zwykle wykupywał folwark.

Do najważniejszych skutków uwłaszczenia i intensywnych reform agrarnych, należy zaliczyć wzrost liczby ludności bezrolnej oraz zastąpienie pracy pańszczyźnianej pracą najemną.

Po roku 1850 wśród ciągle rosnących szeregów robotników rolnych, wyróżnić można trzy główne kategorie: czeladź dworską, komorników i najemników dniówkowych (wyrobników).

Pierwsze dwie kategorie stanowiły spuściznę okresu pańszczyźnianego, a trzecia była zjawiskiem nowym, typowym dla stosunków kapitalistycznych.

Część wynagrodzenia robotnicy otrzymywali w gotówce, co również było nowym zjawiskiem. Czeladź była stałą służbą dworską, związaną rocznym kontraktem i mieszkającą przy dworze.

Rodzina chłopska

Bambrzy z Jeżyc

Chłop wielkopolski na tle innych stanów

Małżeństwo chłopskie

Ubiór chłopski  |  Pożywienie chłopskie  |  W domu i zagrodzie  |  Klasyfikacje chłopów wielkopolskich